søndag 9. desember 2007

to jeszcze poczatek indii..

Halo przyjaciele,

coz u mnie wlasciwie wszystko po staremu poza tym jedynie ze dotarlem do Indii ktore nie przypominaja zadnego innego kraju,panowie chodza pod reke i sikaja na siedzaco,nie wiem czy to jakas tradycja ale jak sie jedzie pociagiem to wszyscy odlewaja sie przy torach i robia kupy, i szczury wszedzie...

po tym jak zjechalem z tybetu gdzie bylo ultra spokojnie do nepalu ydawalo mi sie ze jest tam duzo ludzi i ze jest glosno ale mylilem sie glosno to jest dopiero tutaj i tloczno i brudno i smierdzaco, oj racje mial MAc z Honorata piszac w jakims mailu ze takiego syfu jeszcze nie widzeli,ale moze sie jeszcze raz zaskocze w Bangladeszu ;)
a poza tym to piekny i fascynujacy kraj i ludzie sa przemili na maxa i mowia po angielsku, za kilka dni ruszam do Kaszmiru i potem do Pakistanu,gdzie poznalem (narazie przez net) bardzo milego doktora kardiochirurga.
napisze wiecej jak doswiacze wiecej
tymczasem pozdrawiam seredcznie
a.

__________________________________________________

Ingen kommentarer: